11/04/18

Liczba osób mówiących po angielsku sięga już setek milionów. To zaledwie ci, dla których jest to język rodzimy. Tych, którzy używają angielskiego jako języka obcego w kontaktach towarzyskich, biznesowych i edukacyjnych jest kilka razy więcej. No cóż, w końcu to drugi po języku chińskim, najpopularniejszy język naszego współczesnego świata.  I tak jak świat, który go używa – jest on różnorodny i dynamiczny, w zależności od miejsca i ludzi. Od chwili kiedy wyszedł z Wielkiej Brytanii – zaczął się zmieniać i zmieniał się inaczej, w zależności od warunków. Ale i w swej ojczyźnie ilość wariantów „angielskiego angielskiego” jest większa niż mogłoby się nam wydawać – ileż to razy Polak przybywający na Wyspy z przekonaniem o swojej biegłości językowej, napotyka pierwsze problemy już na lotnisku stykając się z mieszkańcem Londynu mówiącym cockneyem – dialektem z robotniczych, wschodnich dzielnic tego miasta. Z naszej perspektywy język angielski to BBC English, to wyraźna, poprawna wymowa naszego lektora! Niestety, ten standard wymowy związany jest raczej z wykształceniem niż z geografią i usłyszymy go tylko od 2% Brytyjczyków. Nieco inaczej mają się sprawy po drugiej stronie oceanu, gdzie paradoksalnie amerykańska odmiana języka angielskiego jest bardziej konserwatywna od brytyjskiej i zachowała wiele cech archaicznych,  przypominając w pewnym stopniu wymowę z czasów Szekspira!

W wielu częściach dawnego imperium – w Australii, Nowej Zelandii, Indiach, Afryce Południowej usłyszymy angielski w wersji bardziej przystrojonej do brzmienia języków lokalnych, znajdziemy wiele egzotycznych słów nazywających rzeczy i zjawiska występujące jedynie w tych rejonach świata. Tak naprawdę jesteśmy teraz świadkami tworzenia się nowej odmiany angielskiego – angielskiego GLOBALNEGO.

Pamiętamy cudną Audrey Hepburn w musicalu My Fair Lady, opartym na sztuce G.B. Shawa, Pygmalion. Osią intrygi jest zakład profesora Higginsa – słynnego językoznawcy – o to, iż w ciągu pół roku potrafi on z prostej kwiaciarki uczynić damę i wprowadzić ją na londyńskie salony. Metamorfoza w równym stopniu dotyczyła wyglądu i sposobu zachowania, jak i sposobu mówienia. Uczennica okazała się zdolna i profesor wygrał zakład, wprowadzając w błąd londyńską elitę. Pamiętając o tym, że angielski to język świata czyli lingua franca, nie mający konkurencji, nie zapominajmy jednocześnie, że sposób w jaki mówimy po angielsku, dostarcza informacji na temat naszego  pochodzenia, edukacji oraz klasy społecznej. Według statystyk, zaburzenia w komunikacji językowej wynikają tylko w kilku procentach z błędów gramatycznych, w dwudziestu kilku z błędnego doboru słownictwa i aż w 70%  z nieprawidłowej wymowy. Pomyślmy o tym.

(338)